Hej to znowu ja, Jaki ja miałam zwariowany dzień w szkole... Na samym początku chemia, i do tego jeszcze sprawdzian z soli, których oczywiście ja nie rozumie. Poza sprawdzianem zdarzyła się niecodzienna sprawa. Ludmiła, Jola i Vladimir przyjechali z Łotwy na wymianę w ramach projektu Comenius. Na prawdę dobrze się z nimi rozmawiało, mówili biegle po polsku zapominając jedynie słowa "buty", co w ogóle nie przeszkodziło nam w porozumiewaniu się. Kiedy my pisaliśmy sprawdzian Łotysze dostali też sprawdzian do napisania, dostali ocenę dobry! Chociaż i tak wiemy że ta ocena nie będzie w ich szkole Pisaliśmy jeszcze zaległy sprawdzian z historii. Krąży u nas plotka że pani od historii jest w ciąży, niby nie jest to potwierdzone ale od pewnego czasu nosi ciążowe ubrania. Ostatnią szkolną sprawą jaką chciałam poruszyć jest próbny egzamin gimnazjalny. Z j. polskiego mam 61%, a z matematyki i geografii mam 7 punktów na 10, myślę że jest nawet dobrze. Po szkole rehabilitacja i później komputer. Tapeta na dziś:
Może jeszcze dzisiaj porysuję a wynik pracy dodam do jutrzejszego postu. To do zobaczenia jutro!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz